Joy-Max 250

Edytor:Kubo

 

Chciałbym Was Użytkowników Burgmanii wprowadzić trochę w temat skuterka, który jeszcze nie zdobył popularności u Nas w Polsce, a naprawde jest DOBRY i godnym polecenia wyrobem. Chodzi tutaj o produkt marki Sym, o ładnej i ‚nie powtarzalnej’ nazwie Joy-Max 250.

 

Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć

Znajomy zakupił ten skuterek u Nas w salonie i dał Mi możliwość pojeżdżenia 2 dni i zrobienia kilku zdjęć. Zrobiłem jedynie kilkadziesiąt kilometrów, dodatkowo nie przekraczając 70km/h ze względu na docieranie, więc w tematyce osiągów się nie wypowiem, gdyż po prostu nie miałem możliwości(ani serca) ich testować, przy nówce sztuce.

Otóż od początku.

Cały bohater od pierwszego ujrzenia wywarł na Mnie wielkie wrażenie (jeszcze na targach w Monachium 2 lata temu). Wczoraj, kiedy przyjechał i go poskręcałem, oraz zrobiłem ‘przegląd zerowy’, wpadł Mi w oko jeszcze bardziej. Skuterek piękny, bardzo dopracowany, dodatkowo niedrogi, gdyż cena 14500zł(cennikowo) za skuter tej klasy, tak wykonany, dodatkowo z silnikiem zasilanym wtryskiem paliwa, o poj. 250ccm, to naprawdę gratka dla Maxi Ujeżdżaczy.

Po skręceniu uzyskałem zgodę, do pojeżdżenia trochę w celu obycia się z maszynką, co też uczyniłem bez wahania.

Skuterek bardzo ładnie chodzi na wolnych obrotach, dźwięk w sumie jak inne 250’tki, wibracje podobne, więc tu nie zaobserwowałem różnicy na tle konkurencji. Piękne wykonanie i spasowanie plastików, to coś, co trzeba w Sym’ie podkreślić. Naprawdę bardzo postarali się przy produkcji tego skuterka (ale jak się już przekonałem sprzedając Sym’y jakiś czas, to każdy model tej marki jest dopracowany i bezawaryjny). Chromy położone idealnie, bez skazy.

Opony:

Koła 13″ na przedniej, oraz tylnej osi w rozmiarach znanych już z Burgmana 400(110/90-13 i 130/70-13), są wystarczające jak na tę klasę skuterów i nie odczuwamy zbytnio problemów wynikających z niewielkiego rozmiaru ogumienia. Z przodu jedna tarcza hamulcowa, do której -uwaga- dołączono przewody hamulcowe w stalowym oplocie. To samo możemy zaobserwować, przy zacisku tylnim. Dzięki temu skuteczność hamowania napewno się poprawiła, choć wiadomo, że nie możemy spowalniaczy porównać do Maxi z wyższej półki, jednak porównując do innych 250’tek wychodzi bardzo dobrze.

Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć

Zegary:

Czytelne, choć nie jakieś ‚z kosmosu’. OT proste wskaźniki, posiadające wszystko co jest Nam potrzebne, choć jakichś wyjątkowych ‚dodatków’ niestety tutaj nie zaobserwujemy. Odczytamy z Nich Przebieg skutera, 1 licznik ‚tankowań’ i zegarek. Dodatkowo oczywiście widzimy Prędkościomierz oraz obrotomierz (analogowe) oraz Wskaźnik paliwa i temp. silnika(cyfrowe)

Pomiędzy głównymi wskaźnikami(prędkości i obrotów), umiejscowiono ładnie prezentujący się, okrągły wyświetlacz z kontrolkami. Mamy tu standardowe kontrolki(Światła Drogowe, ładowanie akumulatora, Wtrysk itd.), oraz takie, które nie często widujemy w Maxi, czyli: Kontrolkę otwartego schowka(pod siedzeniem), kontrolkę świateł Przeciw-mgielnych oraz kontrolkę rozłożonej nóżki bocznej. Dodatkowo podświetlenie liczników jest bajeczne. Otóż jest to bardzo jasne, BIAŁE światło, przy wszystkich wskaźnikach, które daje przepiękny efekt wizualny.

Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć

Schowki:

Tutaj mamy do dyspozycji schowek pod siedzeniem(mieszczący swobodnie 2 kaski integralne, posiadający po bokach 2 otwarte, niewielkie kieszonki, lecz nie wpadłem NA CO 😆 ). Oczywiście kuferek jest podświetlany(czego konkurent Joy-Max’a -> Satelis niestety nie posiada 😛 )

W Przekroku mamy rozdysponowany stojaczek na 2 napoje, oraz jeden płaski schowek(na np. portfel). Z przodu do dyspozycji kierowcy oddano tradycyjnie miejsce pod kierownicą, w którym(na wzór B400) w jednej części(w tym wypadku LEWEJ) znajdujemy Akumulator, zaś w prawej części mamy przestrzeń, mieszczącą niewiele… Jakieś śniadanko do pracy, ew. dokumenty, telefon itp. W górnej części panelu kierowcy mamy do dyspozycji ostatni już schoweczek, mieszczący maksymalnie komórkę.

Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć
Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć

Siadamy i jedziemy:

Siedzenie ładnie wykonane, z porządnych materiałów. Zasiadając na nim nie odczuwamy żadnego dyskomfortu. Mnie po 30min. ciągłej jazdy, nie dokuczały żadne bóle. Coś więcej będzie mógł powiedzieć ktoś, kto zrobił nim większe przebiegi.
Niestety z perspektywy kierowcy sprawa zaczyna trochę się pogarszać. Kierowcy o wzroście powyżej 170cm nie znajdą tutaj bardzo wygodnej pozycji. Owszem, dopóki nogi trzymamy w miejskiej-skuterowej pozycji ‚krzesełkowej’, to nawet ktoś mający 2,00M pojedzie z uśmiechniętą twarzą. Problem powstaje, kiedy zechcemy nogi wyciągnąć do przodu(na podesty). Niestety kierowca siedzi tak blisko kierownicy(oparcie nie regulowane), że nogi po wyłożeniu na podestach ma dość znacznie zgięte, co powoduje, że na dłuższą metę takie ustawienie za kierownicą nie jest komfortowe dla kierowcy.

Patrząc z perspektywy pasażera, sprawa również nie wygląda różowo. Zamiast podestów, pasażer ma do dyspozycji 2 podnóżki (bajerancko otwierane poprzez naciśnięcie stopą ‚przycisku’), ustawione co prawda na odpowiedniej wysokości, jednak nie tak komfortowe, jak typowe dla ‚maxi’ podesty. Dodatkowo brak oparcia dla pasażera daje się szybko we znaki każdemu. Jednak nikt nie powiedział, że jest to sprzęt typowo na trasy, więc nie jest to fakt ‚zaważający’ o odejściu od zakupu pojazdu.

Ruszamy…

Silnik ‚zasprzęgla’ średnio przy 2000-2500obr/min, co niestety przeszkadza trochę w początkowym docieraniu, gdyż aby ruszyć troszkę sprawniej, należy ‚rozkręcić’ manetkę na 3000-35000obr/min. Prędkość 70km/h osiągamy przy utrzymaniu 4200obr/min, więc nie jest źle i pierwszy 1000km można przejechać nie będąc ‚zawalidrogą’.

Jak jest dalej(po dotarciu) z osiągami skutera, na razie nie jest Mi wiadomo, jednak sądzę, że prędkość 120km/h jest realna dla tego silnika, jednak w 100% dowiemy się tego za jakiś czas, kiedy ktoś dotrze już ten skuter i śmiało Nam to napisze/opowie.

Oświetlenie pojazdu:

(Tutaj Sym bardzo się wyróżnia) Światła w tym jednośladzie są po prostu miodne. Nie dość, że Sym jako pierwszy wprowadził Światła przeciwmgielne (przednie), które oprócz rewelacyjnego wyglądu, rzeczywiście oświetlają lepiej drogę, to dodatkowo(jak widać na zdjęciu), światło pozycyjne skutera, to ring, wykonany w technologii led(jak w BMW), wkomponowany wokół okrągłej lampy świateł Drogowych.

Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć
Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć

Jedna żarówka do świateł mijania(górna), oraz pojedyncza żarówka do świateł Drogowych, to wszystko co na co dzień używamy. Niestety, włączając światła drogowe, lampa mijania jest automatycznie wyłączana, co nie jest pożądanym procesem, jednak nic na to nie poradzimy. Z tyłu żadnych ‚rewelacji-nowości’. Jednak widzimy bardzo ładną lampę tylną, w której użyto technologii LED. Kierunkowskazy po bokach skutera, wkomponowane w linię boczną, z tradycyjną żarówką.

Tłumik ma niecodzienną i nieznaną z żadnego innego skutera budowę, oraz (podobającą się, lub nie) osłonę termiczną z delikatnym chromikiem po środku.

Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć Kliknij żeby powiększyć

Na podsumowanie.

Moje ogólne wrażenia w temacie skutera Sym Joy-Max są dalej bardzo pozytywne i jak najbardziej mogę go polecić każdemu zainteresowanemu. Cena gra tu ważną rolę i jest atrakcyjna, jak na to, co skuter oferuje.

Czy ja kupiłbym taki skuter? Nie… Gdyż jest to model ‚pośredni’, pomiędzy małym, miejskim killerem (typu Runner200 czy Leonardo250), a Topowym Maxi, typu AN650, czy SW600. A takiego nie potrzebuje, dlatego wolałbym wymienione 2 typy. Jednak dla kogoś, kto trochę jeździ w mieście, zaś czasem gdzieś niedaleko na trasie, mogę skuter polecić i zagwarantować bezawaryjność, połączoną z zadowoleniem z użytkowania, jakie oferuje marka Sym.

Wszystkim Właścicielom Sym’a Joy-Max’a 250, życzę szerokiej drogi, oraz długiego i bezawaryjnego okresu użytkowania.

Kubo