Relacja z wyjazdu Burgmanii na Mega Großroller Treffen 2009 w Marl
Jako że Burgmania to klub nomadyczny i nie straszne są nam wyprawy zarówno bliskie jak i dalekie, postanowiliśmy zobaczyć jak tam bawią się nasi przyjaciele zza Odry na swoich zlotach. Na wschodzie byliśmy, to i przyszedł czas na zachód. Marl PLZ 45772 to właśnie to miejsce gdzie postanowiliśmy pojechać zabawić się i napić piwa. Swoją drogą to trzeba albo strasznie kochać skutery albo mieć mocno nie równo pod sufitem żeby jechać 1200 km na imprezę, albo jedno i drugie . Tak czy siak pojechaliśmy. A jak było ? Przeczytajcie w poniższej relacji
Relacja oddaje 100% tego co sie działo ! Czytając byłem tam jeszcze raz tak jak wspomniał Worlan Za dwa lata jedziemy znowu i mam nadzieje że pojadą wszyscy ! To by dopiero było gdy wbiło tam np.100 skuterów hehehe ! Pozdrawiam ALL
Wszystko co trzeba było powiedzieć, Artix opisał w relacji. Oj długie to będą dwa lata, żeby pojechać znowu do Marl sąsiadhttp://www.burgmania.net/news/emots/sad.gif< br>
Fajna relacja, dziękuję autorowi, że Mu się chciało. Chętnie tez pojadę następnym razem. Ale jak znam życie, kolejny zlot będzie w innym miejscu - zawsze wszędzie robi się zloty w różnych miejscach. Co znaczy "pchać karuzelę" - to pchac skuter? Co znaczy "podkradali benzynę"? To to zdjęcie z cieczą w woreczku? Jak zasysaliście paliwo z baku do woreczka?