Jak podaje najnowsze odkrycie zupełnie zmieniające dotychczasową wiedzę historyczną w roku pańskim 1410 miłościwie nam panujący Władysław Jagiełło szykując armie do boju z zakonem Krzyżackim poprosił Wolne Hordy Burgmanii aby stanęły po jego stronie. Jako że od roku Burgmania niczego nie złupiła przyjęła ofertę, wszak lud to waleczny, a wszędzie tam gdzie się pojawi wzbudza strach i przerażenie. Nie ma takiej drugiej potęgi na świecie. Do wielkiej bitwy miało dojść w Warce, a nie jak do tej pory mylnie podawano pod Grunwaldem. Armie stanęły naprzeciw siebie i poczuły taką sympatie, że rozpoczęły zamiast wojny, biesiadę, a że po 4 dniach nikt już nie pamiętał po co się spotkali, rozjechali się w przyjaźni do domu. Jak podają nadworne kroniki Jagiełło strasznie się wściekł, ale bał się plemienia Burgmanii, więc uprosił żeby choć mały oddział na Berlin ruszył, ale o tym w innej opowieści...
Relacja - rewelacja - nie mogła być inna bo Zlot był suuuper. Jeszcze raz wielkie podzękowania dla organizatorów. Pozdrowienia dla wszystkich Burgmaniaków
I ja też żałuję, że nie stanąłem ramię w ramię w jednym szeregu bo (wstyd się przyznać) zaspałem A po zdjęciach było widać, że plemion germańskich była siiiłaaa Silne postanowienie poprawy i na następnym zlocie się zjawię.
Relacja jest podsumowaniem bardzo dobrego zlotu, BURGMANIACY dziękują organizatorom wspaniałej imprezy w milutkiej Warce(jak nasza Polska się zmienia na lepsze - ten rynek to bajka!)Nasi włodarze zawsze zatroszczą się aby był sprzęt z najwyższej półki na każdym zlocie.GRATULUJEMY i DZIEKUJEMY!Do zobaczenia za rok.