Skocz do zawartości
www.burgmania.net

konsber

Użytkownicy
  • Zawartość

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O konsber

  • Tytuł
    Wąchacz spalin

Informacje o profilu

  • Maxiskuter
    Honda Silver Wing 400
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość zamieszkania
    Warszawa
  • Rocznik skutera
    2008
  • Data urodzin
    18.12.1977

Ostatnie wizyty

186 wyświetleń profilu
  1. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    W żadnym wypadku nie żałuję. Masz rację w przyszłym roku chciał bym pojeździć po Bałkanach. Nazwa Transforgarska to mój błąd, który ciężko mi go wykorzenić.
  2. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    Dzięki jurczas najtrudniej było pokonać swoje wątpliwości czy dam radę które miałem przed wyjazdem.
  3. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    16 sierpnia czas wracać zaplanowanej powrót przez Grecję przejście Kakavia później trasa nr 20 i przed Arrenes skręciłem w lewo na Nestorio ,Kastraki i znów wjazd do Albanii na Pogradec i tam miał być nocleg nad jeziorem Ochrydzkim ale nie wypaliło. Po przekroczeniu Greckiej granicy zatrzymałem się przy wojskowym samolocie lecz nie zadałem sobie trudu aby sprawdzić co to za model a po grecku nie mogłem odczytać.Trasa nr 20 była fajna lecz jak skręciłem w lewo to była zajebio.. .Super serpentyny cisza spokój zero ruchu czasami stada kóz owiec pilnowanych przez psy pasterskiedla mnie bomba. W Albanii nawigacja skierowała mnie na lokalną drogę ale co tam góry wioski może być. Zaczoł padać deszcz założyłem przeciw deszczówke do tego kończy się paliwo. W jakiejś wiosce zastałem poprzewracane ogrodzenia z kamienia zrobiło się nie ciekawie jadę dalej jakiś strumyk zaczoł przelewać się przez mostek przed nim stoi ciężarówką a facet stojący przy wozie z koniem kiwa głową żeby nie próbować stoję. Za mną stoi mercedes kierowca pokazuje że zna objazd jadę za nim skręcamy w polną drogę po około 10 minutach jazdy wielkie bajoro zastanawiam się przez chwilę. Co tam jade udało się .przejeżdżamy przez wioskę droga z piachu lub żwiru nie wiem bo wszystko pokryte błotem. I tu się kończą przyjemne doznania jak chciałem ominąć bokiem kałuże przednie kolo poślizgneło się i jeb leżę na prawym boku.Pomysł jazdy offroadowej skuterem na oponach szosowych w deszcz był idiotyczny. Facet z merca podnosi ze mną skuter podaje mi na szczęście nie rozbity wkład lusterka.Nawigacja nie widzi tej drogi leje deszcz nie mam wyjścia jadę dalej ale tym razem staram się być bardziej ostrożny. Wreszcie asfalt lecz przy podjeździe pod górę spływają woda niesie kamienie i błoto .Błoto przelewa się przez dolną szczelinę owiewki. Po dojechaliśmy do w miarę równej drogi modlę się żeby deszcz zmysł ze mnie i maszyny to Albańskie błoto .Wreszcie dojechałem do trasy i stacji paliw .Na stacji oszacowałem straty.Uszkodzona osłona tłumika i przyrysowalna dolna owiewka, Wkład lusterka wskoczył na miejsce. Jestem lekko wkurwio.. na siebie że nie opuściłem. Nad jeziorem raz słońce raz pada jadę dalej .Macedonia Kiszewo Tetowo Skopje W Macedonii fajne góry lecz dziś już mnie tak nie cieszą. Częste remonty .Na małym parkingu staje się przebrać nie wiem czy tu też była wojna Bałkańska 94 a musze wejść dalej w las dobra nic nie wybuchło.Wreszcie dotarłem do Kempingu Bellevue płacę za miejscówke spokojnie szukam właściwego miejsca rozpakowuje namiot a tu jak nie grzmotnie o nie dobrze burza.Zabrakło 3 minut zanim przykryłem namiot tropikiem rozpadało się na dobre z kasku musiałem wylewać wodę. Burza szaleje ja w namiocie zapieram się recami i nogami żeby mi namiotu nie porwało razem ze mną.Uspokoiło się wytarłem do sucha podłogę w altanie zrobiłem kolacje prysznic i spać. Na dziś dosyć wrażeń. 17 sierpnia Serbia Kumanowo Nisz Smederevo. Na Kempingu w nocy przeszkadzały mi chałasy dochodzące z autostrady ale po tylu wrażeniach jakoś zasnąłem. Rano przy pakowaniu byłem zdziwiony bo prawie wszystko było suche. Szybkie zakupy w sklepie i na autostradę. No właśnie za szybko bo źle zabezpieczeniem bagaż i zaczął przemieszczać się w prawą stronę .Za bramką postój i poprawianie bagażu. Do samego Smedereva gorąco jak w piekle na stacjach benzynowych mnóstwo muzułmanów jakaś pielgrzymka czy co?.Zanim dojadę na miejsce postanawiam coś zjeść zatrzymuje się przy knajpie z napisem grill ale okazuje się że są tylko dania fast food Upał mnie zmeczyl wiec zostaje i biorę pojedynczego hambuksa z frytkami Pani przynosi mi wielką bułe z wielkim kotletem za to frytek było dosłownie kilka smakowo nic specjalnego.Zakupy i szukanie Jugowo Udowice Hostelche. Jest miejsce na namiot ale właścicielka proponuje mi pokój za 15 euro ok biorę. Na miejscu jest tylko 2 Francuzów ale po mnie przyjeżdża para z dwoma Wielkimi psami. Rozmawiają po angielsku z właścicielką ale po chwili słyszę znajome słowo kurw.. Rodacy. Przegaduje z nimi cały wieczór. W między czasie dojeżdżają jeszcze dwie ekipy z Polski w tym jedna wraca jak ja z Sarandy. 17 sierpnia Serbia Kumanowo Nisz Smederevo. Na Kempingu w nocy przeszkadzały mi chałasy dochodzące z autostrady ale po tylu wrażeniach jakoś zasnąłem. Rano przy pakowaniu byłem zdziwiony bo prawie wszystko było suche. Szybkie zakupy w sklepie i na autostradę. No właśnie za szybko bo źle zabezpieczeniem bagaż i zaczął przemieszczać się w prawą stronę .Za bramką postój i poprawianie bagażu. Do samego Smedereva gorąco jak w piekle na stacjach benzynowych mnóstwo muzułmanów jakaś pielgrzymka czy co?.Zanim dojadę na miejsce postanawiam coś zjeść zatrzymuje się przy knajpie z napisem grill ale okazuje się że są tylko dania fast food Upał mnie zmeczyl wiec zostaje i biorę pojedynczego hambuksa z frytkami Pani przynosi mi wielką bułe z wielkim kotletem za to frytek było dosłownie kilka smakowo nic specjalnego.Zakupy i szukanie Jugowo Udowice Hostelche. Jest miejsce na namiot ale właścicielka proponuje mi pokój za 15 euro ok biorę. Na miejscu jest tylko 2 Francuzów ale po mnie przyjeżdża para z dwoma Wielkimi psami. Rozmawiają po angielsku z właścicielką ale po chwili słyszę znajome słowo kurw.. Rodacy. Przegaduje z nimi cały wieczór fajni ludzie z ciekawą oryginalną pasja. W między czasie dojeżdżają jeszcze dwie ekipy z Polski w tym jedna wraca jak ja z Sarandy. Coś namieszalem chciałem edytowac dodać kilka słów a dodało opis całego dnia 18 Sierpnia Serbia-Pożarewac Golubac - Rumunia - Gura Vaii -Targu Jiu -Bengesti-Transalpina -Sebes .Poznana para jedzie wcześnie rano na wystawę psów wiec zaraz po nich zbieram się i ja. Dzisiaj trwa to zdecydowanie szybcie.Jazda wzdłuż Dunaju była zdecydowanie ciekawsza niż w poprzednim dniu.Byłem ostrzegany ze na granicy Serbowie drobiazgowo kontrolują pojazdy wyjeżdżające lecz w dniu dzisiejszym okazało się to nie prawdą. W Targu Jiu zakupy w markecie a za miastem stała nawet Rumunka tj tirówka oprócz Polski nigdzie ich nie widziałem. W planach był nocleg przed Transalpina ale jechało się dobrze więc co tam .W najwyższym punkcie Transalpiny zrobiło się zimno ale za to widoki. Dopiero w Obrasi Lutroiul cieplej się ubrałem. Miałem tam nocować ale jakoś nie byłem przekonany dzika przyroda itp choć dużo ludzi tam biwakowalo. JAK dojeżdżałem do Sebes robiło się dosyć późno wiec nie szukałem pola namiotowego tylko nocowałem w pierwszym hotelu z wolnym pokojem. 19 SIERPNIA Rumunia TRANSFORGARSKA. Wstaje wcześnie rano bo wszyscy odradzają pokonywanie Transforgafską w wekend a ja zamierzam przejechać ją jak najwcześniej. Była to dobra decyzja na trasie nie było tragedii tylko trzeba było jechać uważnie temp i wilgotność asfaltu. Po zjechaniu z krętych dróg postój i obiad obok biwakujących Rumuńskich rodzin. Po drodze mijam dwa wozy cygańskie zaprzegniete w chude szkapy a obok nich szli mężczyźni i dzieciaki kobiet nie widziałem taki folklor. Wracając trasą E87 zaczęło zbierać się na burze a ja doświadczony przed paroma dniami gnałem ile mogłem aby mnie nie dorwała w górach. Uciekłem. Droga do Kluź Napoka ciągnęła mi się strasznie parę razy postraszył deszcz. Tym razem zabukowałem tani pokój obok obok uniwersytetu Medycznego. W pokoju oprócz łóżka szafy i telewizora nic nie było łazienka i prysznic na korytarzu zero kuchni czy czajnika. Poszedłem na kolacje dzięki czemu dowiedziałem się że dziś jest dzień meczowy. Kibiców w szalikach pełno, petardy a skuter stoi na ulicy .Na szczęście nic się nie wydarzyło. 20 Sierpnia RUMUNIA-Oradea WĘGRY -Debreczyn - Nyiregyhaza -Tokaj Słowacja -Koszyce Polska-Muszyna. Opuszczając Rumunię przejeżdżałem przez miasteczko w którym sporo budynków miało bardzo charakterystycznie ozdobione dachy, ciekawie to wyglądało na tle Rumuńskich dachuwkowych dachów. W związku z tym że nie chciałem kupować węgierskiej winiety musiałem jeździć bocznymi drogami. W Słowacji postanowiłem zwiedzić zamek Kapusany Hrad ale jak szedłem szlakiem zobaczyłem ścieżkę myślę skrót to idę. Robi się coraz stromiej chaszcze a ja prę do przodu jak jakiś dzik bo boje się wrócić ze względu da stromizne. W końcu dotarłem na zamek zlany potem coś ten skrót mi nie wyszedł. Znak granicą z Polską trochę smutno że ta podróż właśnie się kończy lecz z drugiej strony zadowolenie że dałem sobie rade. Dla niektórych byłby to pryszcz a dla mnie było to duże wyzwanie Pierwszy raz byłem sam poza granicą skuterem. Nocleg na przyjemnym polu kempingowy pod Muszynom.
  4. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    13 Sierpnia wybrałem się wraz z Żoną na Greckie Meteory .Wyjechaliśmy koło godziny 6.30 żeby choć w jedną stronę nie jechać w upał. W Butrinit płyneliśmy (promem) gość z obsługi upominał mnie żeby pewnie trzymać maszynę. Faktycznie jak prom dobił do brzegu było dość mocne uderzenie.Na granicy po stronie Greckiej trzeba było podejść do okienka które obsługiwała osoby wierzdzające i wyjeżdżające .Drogi w Greckich górach są świetne nawet autostrada nie była nudna widoki tunele. Oczywiście jak dojechaliśmy do Meteorów spotkaliśmy wycieczkę z Polski. Dzięki temu dwa klasztory zwiedziliśmy z przewodnikiem. Podróż powrotna z przystankiem na kawe w klimatycznej knajpie Greckiej.Trochę postraszył nas deszcz przynajmniej choć na chwilę temperatura opadła.
  5. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    5 dzień Dziś już prosto do Rodzinki Przez Tirana Durres Golem Tepelena Saranda.To co mnie zdziwiło to ludzie sprzedający owoce na autostradach .Psy śpiące dosłownie na drogach w Tirane. Lajtowe podejście do przepisów drogowych .Często można było podgonić jadąc za Albańskimi kierowcami ( prędkość przekraczana znacznie ).Od dzieciaków kupiłem kilka owoców i zatrzymałem się obok opuszczonego budynku bo było tam troche cieniu po ok 10 podjechał jakiś starszy mężczyzna na osiołku. Wydawało mi się jak by czas tam się zatrzymał. Ogólnie zdarzały się ciekawe pojazdy trzykołowe wiozące kozy owce cielaki. Dojazd do Sarandy przebiegał przez serpentyny w dosyć wysokich górach. Rodzine namieżyłem na plaży Loli.Dojazd do Albanii przebiegł bez problemów. Teraz czas na plażing.
  6. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    4 dzień. Bośnia i Hercegowina Travnik Sarajewo Foca Czarnogóra Niksic Podgorica Albania Szkodra. Na dzisiejszy poranek zapowiadają burze więc szybkie śniadanie pakowanie i wyjazd .Na trasie ruch zerowy góry spora mgła i czasami jakaś mała wioska a w baku mało paliwa .Jest stacja paliw. Jak by nie rezerwa nie stanoł bym tam (wczesny Gierek ) mimo to tankuje .Po przejechaniu 500 metrów mijam wypasioną stacje paliw na szczęście Honda nie kaprysiła na tym paliwie.Mgła pszerzedła widoki są piękne.Myślałem że w Bośni droga klasy M18 to w miarę przyzwoity szlak a tymczasem przed przejściem z Czarnogórą zamienia się wna szutrowy szlak .Przed granicą korek temperatura 35 stopni wiec wbija ile się da do przodu jakoś się udało przekroczyć granicę. Z prawej strony mijam przepiękne jezioro widoki są zachwycające.Ogólnie Bałkańskie Ģóry są piękne .Znów robi się mało paliwa ale pojawia się stacja.Niestety na granicy z Albanią 40 stopni a Straż Graniczna powolna. Dojazd do Kempingu Lake Shkodra Resort i kąpiel w jeziorze Kempina wypasiony pełno Niemców i oczywiście Polacy.
  7. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    3 dzień Węgry. Chorwacja -Zagrzeb -Gradiska.Bośnia i Hercegowina -Bania Luka. Na Węgrzech nawigacja w telefonie próbowała wydłużyć mi drogę lecz w porę się zorientowałem. Na Chorwackiej autostradzie trochę się przerobiłem bo zapłaciłem banknotem 50 euro a resztę dostałem w kunach. Na przejściu granicznym deszcz i korek policjant podjechał i pomachał aby podjechać pod terminal bez stanie w korku. Na moście ciasno podjechała grupa motocyklistów z Chorwacji i razem z nimi podtaczamy maszyny do terminalu Bośniackiego. Plan był dojechać do Mostaru lecz gdy dojechałem o 16 do Banja Luka padał lekki deszcz stwierdziłem że mogę nie przejechać 200 km przed nocą. Wiec zostaje tutaj. Skręcił w złą drogę i popełniłem błąd włączając internet.5Mb kosztowa mnie 170 zł na szczęście dowiedziałem się o tym dopiero po powrocie do domu. Znalazłem miejscówke pod namiot przy rzece Vrbas. Zaraz po mnie przyjechał Holender na rowerze ten to ma zdrowie.Kolacja przyrządzona na palniku gazowym makaron z suszonymi warzywami kiełba krakowska i groszek konserwowy nawet smakuje.Spacer prysznic i planowanie trasy w namiocie.
  8. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    1 Sierpnia wszystkie rzeczy spakowane poprzedniego dnia,więc szybkie śniadanie i startuje.Jadę odwiedzić kuzyna pod Bystrzyca 450km .Mam drugi kask więc jedziemy razem na grób jego mamy do Stronia Śląskiego.Na powrocie zakupy w Netto kolacja i sen. 2 dzień Bystrzyca .Ołomuniec .Brno.Bratysława Gyor .Keszthely .W Czechach zorientowałem się że nie mam koron a może mi nie starczyć paliwa na dojazd do Słowacji. Na stacji miałem zapłacić kartą w euro ale coś pani się nie udawało wiec poszło przez Czeskie korony .Po powrocie do domu okazało się że za przewalutowania płaci się groszowe kwoty.Na autostradach gorąco.Na szczęście wjeżdżając w okolice Balatonu było chłodniej po deszczu. Znalazłem kemping, rozbiłem namiot i kąpiel w Balatonie nie chciało się wyjść z jeziora.
  9. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    Wychodzi na to że wezmę torbę na siedzenie pasażera,bo kufer wszystkiego nie pomieści.Mam nadzieje że nikt jej nie zwinie przykryje ją plandeką a na to pajączek i jakaś linka.To będzie i miejsce na apteczke .
  10. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    Takich drobnych rzeczy trochę sporo się uzbierało. Leki które mogą być mi potrzebne kupiłem w aptece dorzucę bandaż i będzie apteczka. W stronę Albanii drogę mam opracowaną pozostaje mi droga powrotna przez Rumunię.
  11. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    Czy wie ktoś może czy jest wymagana apteczka w motocyklach w krajach przez które będę jechał. W drodze powrotnej planuje wrócić przez Rumunię transalpina i Transforgafska mnie kuszą.
  12. konsber

    Jakiego typu oleju używasz przy jego wymianach? Sonda

    No tak ale jak olej ma parametry wymagane przez producenta pojazdu to chyba jest ok.Wiem że jest mnóstwo klientów którzy są w stanie więcej zapłacić za dodatkowy napis .
  13. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    Nie myślałem o pompce rowerowej ale w sumie jak by zdała egzamin zawsze to mniej miejsca zajmuje
  14. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    Ciąg dalszy przygotowań zakupiłem : namiot karimate śpiwór palnik do gazu zestaw do kołkowania opon trytytki srebrną taśmę. Zastanawiam się nad kompresorem ale chyba sobie go odpuszczę. Zrobiłem linkę do przypięcia kurtki.Z piwnicy wezmę przewody elektryczne do akumlatora .w lipcu wydrukuje sobie mapy. Na skuterze zamontowałem uchwyt na telefon. Ktoś wie jaka karta kredytowa będzie w tamtych stronach lepsza Visa czy MasterCard?
  15. konsber

    Sierpniowy wyjazd do Albanii

    Chodzi mi o to ze w zamkniętym kasku przy wolnej jeździe tj(miasto.korki) będzie gorąco. Nawet przy uchylonym wizjerze.
×